Łapówki za przyspieszenie spraw pobytowych w Pomorskim UW
Zatrzymania w listopadzie 2024 i czerwcu 2025. Śledztwo dotyczy przyjmowania korzyści za szybsze decyzje.
Co się wydarzyło
W listopadzie 2024 r. zatrzymano pięć osób, w tym urzędniczkę Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Według ustaleń śledczych proceder polegał na przyspieszaniu spraw o legalizację pobytu w zamian za korzyści majątkowe. Zatrzymania przeprowadzono w Gdańsku, Gdyni i Bydgoszczy.
Kwoty podawane przez śledczych: od kilkuset do kilku tysięcy złotych od cudzoziemca, a roczny dochód urzędniczki z tego tytułu szacowano na co najmniej 30 tys. zł. Skorzystać miało kilkadziesiąt osób różnych narodowości.
Pośrednicy powoływali się na wpływy w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim, za które również przyjmowali korzyści majątkowe od obcokrajowców.
W czerwcu 2025 r. w tym samym śledztwie zatrzymano kolejnych dziewięć osób — obywateli Ukrainy. Postawiono im zarzuty z art. 230a § 1 Kodeksu karnego, czyli udzielenia korzyści majątkowej w zamian za pośrednictwo w załatwieniu sprawy w urzędzie. Według śledczych urzędniczka przyjmowała korzyści od 2022 r.
Związek z przewlekłością
To jest dokładnie ten mechanizm, o którym piszemy w petycji do Wojewody Pomorskiego. Kiedy zwykła droga trwa kilkanaście miesięcy albo dłużej, pojawiają się pośrednicy obiecujący skrót — i rynek, na którym płaci się za coś, co powinno działać samo.
Warto zauważyć, kto w tej sprawie usłyszał zarzuty: obok urzędniczki i pośredników także sami cudzoziemcy, którzy zapłacili. Przewlekłość nie tylko przedłuża oczekiwanie — stawia ludzi w sytuacji, w której łamanie prawa zaczyna wyglądać jak jedyne wyjście.